14 grudnia 2013


WIELE SIE WYDARZYŁO PRZED TE OSTATNIE 5LAT, U MNIE JAK I PEWNIE I KAZDEGO. ALE 5LAT ISTNIEJE TEZ BLOG. NIESTETY DOPIERO TERAZ ALE MUSZE POWIEDZIEC ZE WIEKSZOSC Z TYCH SLOW, CZY TEZ CALYCH TEKSTOW, TO PO PROSTU FIKCJA LITERACKA, OPOWIADANIA KTORE NIE ZAWSZE BYLY PRAWDZIWE, CHOCIAŻ KAZDE Z NICH W SWOIM CZASIE MIALO ODPOWIEDNI CEL. WIELE Z NICH MIALO JAKIES ODZWIERCIEDLENIE W RZECZYWISTOSCI, ALE GLOWNIE TO BYLY TEKSTY PISANE W SPOSOB TAKI BY CZYTELNIK MYSLAL ZE SA O MNIE, A POZATYM BY Z WIELOMA ZDANIAMI MOGL SIE UTOZSAMIC.

TEKSTY KTORE PO CZESCI BYLY PSYCHOLOGICZNE CZESTO TRAFIAŁY W SAMO SEDNO PROBLEMOW ÓWCZESNYCH ZAGUBIONYCH LUDZI. DZIS JEDNAK MUSZE OZEC ZE NIE Z WSZYSTKIM CO ZOSTALO PRZEZ MNIE NAPISANE ZGODZIL BYM SIE PONOWNIE.
JEST TU WIELE MOTYWATOROW, ROZKAZOW BY COS ZMIENIC, LECZ NIKT NIE ZNAJDZIE TU GOTOWEJ RECEPTY NA SIEBIE.

MYSLE ZE OKOLO 95% TRESCI MIALO SWOJ WYJATKOWY I JEDYNY CEL, KTORY TAK NA PRAWDE ZALEZAL OD MNIE, OD MOJEGO HUMORU CZY NASTROJU. W WIEKSZOSCI, TRESC SPELNIALA SWOJ CEL, CZESTO ROWNIEZ GO PRZEWYZSZAJAC. PAMIETAC JEDNAK NALEZY O TYM ZE PISAL TO CZLOWIEK KTOREGO WIEKSZOSC Z WAS NIE ZNA A NAWET NIE WIDZIALA, WIEC NIE MA ZADNEGO POWODU BY WIERZYC W TE ZLEPKI EMOCJONALNYCH HISTORYJEK.

Z DNIEM DZISIEJSZYM DO ODWOLANIA, KONCZE PUBLIKACJE. NA PEWNO NIE BEDA TO DNI ANI MIESIACE. NAZWA BLOGA TAK UMIERAJĄ NIEŚMIERTELNI MIALA ZACHECAC DO ZYCIA BY PO SMIERCI KTOS MOGL DOBRZE NAS WSPOMINAC. ZROZUMIALEM JEDNAK ZE MOZE UCZYC TEGO CZLOWIEK, KTORY SAM NIE MA FUNDAMENTU BY PO JEGO SMIERCIU MOWIONO O NIM DOBRZE.

KILKA RZECZY JEDNAK JEST PEWNYCH, BO UWAZAM ZE WSZYSTKO CO ROBIMY, CALE OTOCZENIE I SWIAT W KTORYM ZYJEMY, LUDZIE ITD WSZYSTKO TO MA NA NAS WPLYW. JEDNAK NASZE DECYZJE CHOC TRUDNE, SA JESZCZE WAZNIEJSZE I SA W STANIE WIELE ZMIENIC. WIERZE ZE OJCIEC W NIEBIE, ZANIM SIE URODZILES/AS DAL CI CEL, KTORY ALBO ODDALASZ ZLYMI DECYZJAMI, ALBO PRZYBLIZAJA DOBRYMI.

JESTEM ZDANIA ZE TO NIE SWIAT JEST ZLY A LUDZIE, ALE TO TEZ DA SIE ZMIENIC.

BEZ DYSKUSYJNA PRAWDA JEST ROWNIEZ FAKT IZ NIE DA SIE NIC ZMIENIC, BEZ CIEZKIEJ PRACY. BEZ LEZ I POTU, SIEDZAC I NIC NIE ROBIAC.

TAK POWSTAJE NOWY CZLOWIEK, NIE W POPIOLE I CHWALE, TYLKO CZLOWIEK KTORY NISKO UPADŁ I TERAZ PONOWNIE TRZYMA STER W SWOICH DŁONIACH. 

24 listopada 2013

Finalement, il faut que nous d'arreter penser que nous serons toujours jeune.

Prawdę mówiąc od dłuższego czasu nie moge pozbierać myśli. Tj, emocje uleciały i wydaje mi sie ze nie umiem juz pisać jak kiedyś. Wręcz dziwnie sie czuje po przeczytaniu ostatnich 2lat, chyba sam nie dowierzam ze to wszystko moje. Nie wiem juz kim jestem, ale to nie może wiecznie trwać, i nie będzie.

29 października 2013

To własnie od niedawna moje ulubione 5min, teraz nic przez chwile sie nie liczy, i to jest piekne, ze gdzieś tam gdzie nie masz dostepu, powstaje swiat w ktorym bedziemy tacy jacy chcemy. Zamknij oczy i daj głosniej.

6 października 2013

Nigdy z tyłu.

We wszystkich moich snach po których brakowalo mi oddechu zaraz po przebudzeniu, gralem na pianinie, choć trudno nazwac to grą, bo w żadnym z nich nie bylem mistrzem "ani nawet nauczycielem" ale potrafie w nich zagrac kilka melodi po których sluchaczki robia dokładnie to o czym mowie. I nie zrozumie tego nikt kto choć raz nie przechodzil kolo psa z dożywociem w kieszeni. Ani ten kto ani razu nie umarl, by potem wznieś sie ponad wyżyny. Trudno będzie tez zrozumieć to wszystkim których zranilem, bo choć ukryta to wciąż w ich żyłach jak inne zakazane substancje, plynie mocna nienawisc.  Tylko szczerze mówiąc mam to gdzieś bo znowu okradłem bank, i chodz mówią ze nie ma w nas miejsca na czulosci ja znowu zasypiam przy Zimmerze.
Wlasnie klade sie a kiedy to czytasz pewnie juz śpię, i nie będzie mnie jakiś czas bo mam kilka ważnych chwil przed sobą, o których ty nawet nie myslisz po zamknięciu oczu

14 września 2013

Koniec.

"To nie te 22lata oznaczają kim jestem" , na to składa sie kilka decydujących scen, momenty które tylko ja tak znam, te klamstwa i zdrady, ucieczki. Porazki. Zło które w pościliśmy w siebie i nazywamy normalnością. Przez to wlasnie mamy problemy z dobrem, o którym juz prawie zapomnieliśmy. Ale do póki walczę, mam szanse. Mimo ze długo tego nie robilem i nie pamietam juz jak trzymac miecz. Nie poddam się.  To dzis moja siostra z innej matki przypomniała mi czym jest szczęście. Dotychczas nic sie nie zmieniało, bo pozwalałem komus za bardzo ingerować w moja psychikę, sama swiadomosc tego oznacza juz pewnego rodzaju wolność. Teraz moja kolej.

Życie samo to nic nowego, przychodzi i odchodzi, nie zostaniesz bohaterem, siedząc na tym krześle i czytając te słowa (...)

18 sierpnia 2013

Dni ktorych jeszcze nie znamy.

Czasem lepiej rzucić wszystkie karty i przegrać, niż siedzieć z nimi przy tym stole do samej śmierci.

9 sierpnia 2013

BDAY

SPODZIEWAJ SIE JESZCZE WIECEJ I JESZCZE MOCNIEJ, KIEDYS JUZ ZEGNALISMY PRZYJACIELA, TERAZ CZAS PRZYWITAC KOGOS ZNACZNIE BARDZIEJ. I CHOC ZNOWU NIE ZROZUMESZ SLOW CHOĆBYŚ WZIELA TO NAWET NA KILKA GLOW. CZAS ZNOWU BRONIA W MOJEJ DLONI. MAM CIEMOSC I LUBIE JĄ. BO JUZ OD MALOLATA TRENOWALEM Z OGNIEM, NIE MOZNA JEJ OGARNAC W CALOSCI ALE JESLI ODPOWIEDNIO SIE POSTARASZ MOZESZ NAUCZYC SIE NIĄ STEROWAĆ. DLATEGO ZNOW,I W SUMIE,BEZ PRZERWY STAJE DO WALKI Z NIESMIERTELNYM.

4 sierpnia 2013

Ambré

Nie będę skakać pod samo niebo, by pokazać innym jak wysoko,moge dojść. Moja wartosc jest znacznie większa, niż życie na propsie od innych. Schowałem Ją w sobie. I żyje godnie, wprawdzie chce wiecej, ale kopniaki od życia nauczyły mnie szacunku. Mam dystans i moge tak żyć. Mam nowe cele, które zajmuja mi godziny. Mam plany o których pewnie tez usłyszysz. Doładowałem baterie, skarbie teraz dalej moge patrzec.

21 lipca 2013

Gold

Dalej nie umiem cofać czasu, ale ktoś mądry kiedyś powiedział, że on mnie bardzo kocha i chyba nad mną czuwa, dba żeby nigdy mi niczego nie brakowało (...)

Prawda jest taka ze dostałem drugie życie, choć mało kto o tym wie, było bardzo zle. Po drodze chyba jeszcze zgubiłem coś, szukając samego siebie. Ale teraz kiedy dostajesz taką szanse, zwyczajnie musisz być mądrzejszym (...) nie jest to aż tyle ile kiedyś miałem, ale to dobry start, zresztą teraz wszystko jest w moich rękach.

c.d.n.

14 lipca 2013

White

Nie zawsze latwo jest powiedziec co siedzi w tobie, nawet samemu patrzac sobie w oczy.

Niestety tym razem to nic nie da, i nie będzie żadnych wielkich slów, bo okręt tonie i nie dla tego ze w cos uderzy, ale przez pasażerów którzy za dużo włożyli w swoje bagaże.

Znam ich dobrze, nie boja sie śmierci, właściwie ona mogla by dać im wolnosc, bo dla nich samo życie najgorszą jest karą.  Prawie juz nie śpią, a swoje błędy zawsze pierwsze maja przed oczami.

I teraz płyną, sami nie wiedząc gdzie, nie chcąc ratunku, choć najbardziej z wszystkich go potrzebuja.

Używają substytutów by nie wiedzieć, ale to nic nie da. Tak samo jak wymawiam każde słowo zanim je tu napisze. Każde ma swoje brzmienie i swoja kolej. A oni, oni zwyczajnie odejdą. Jedni z grzechem innym moze uda sie go wymazać.

Kiedyś marzyłem nauczyc sie grac na pianinie, dzis marze tylko nauczyc sie cofać czas.

15 czerwca 2013

Prawda.

Jeśli prawda jest kłamstwem, i ciagle tylko odbijasz się od brzegu. Ciagle gdzies w innym miejscu, jeśli dzień ucieka ci bez powrotnie, a emocje nie sa już takie błogie, jeśli to była ostatnia miłość na ziemi, to w tej chwili chce być po prostu szczęśliwy. a pojedyncze krzyki ludzi słabej wiary, sa tylko pojedynczymi krzykami. skoro jej nie ma, to po co krzyczysz.? ja wiem ze jest i dlatego mowie to teraz spokojnie i szeptem. ale usłyszy mnie tylko ten kto będzie chciał. mam ją tak naprawdę zawsze koło siebie, często do niej wracam, to ona daje mi siłe w takie dni jak teraz. daje mi nadzieje ze kiedyś zmadrzeje i swiat będzie gotowy. to ona mowi mi zrob to, to ona krzyczy: nie rób tego!
i puki ja będę ona zawsze będzie. tego się nie da zniszczyć czy zabić. to znacznie więcej niż wszystko co widzialne. chociaż ja umiem tego dotknąć. i stoje już za zakrętem. wiem ze było ciężko, ale to już za mną, wierze ze ty tez tu dotrzesz. wiem to, bo przecież ja tu jestem.

Psychodelik który siedzi mi jak tusz pod skóra, ale chce go jeszcze wiecej.

29 maja 2013

MDMA

Jeśli moglbym zmienić choć jeden dzien, mysle ze nie marnowalbym czasu na milość, ktora w cale nie jest najważniejsza. Dzis mysle ze wolałbym wrocic do dni i zobaczyć te twarze których juz dawno nie ma. Gdybym dostal te dwadziescia kilka godzin, moze wolałbym wrocic do dnia kiedy upadłaś, moze udałoby mi sie temu zapobiec, albo pomoglbym ci szybciej wstać. Gdybym mial chociaz dzien, moze dalby go tobie, i udałoby ci sie zmienić mnie. Zamknąłem oczy wczoraj wieczorem, i otwarłem dzis rano, wpisuje datę i cofam sie gdzie chce, robie krok w tyl by zrobić skok na przód. W tym słowniku nie ma słowa: nie da się. Bo cenie ludzi którzy moga byc kim chcą, ale do końca wybierają pozostanie sobą

26 maja 2013

BLVCK

swiat który jest czymś innym, cieknie po nim krew, brudna mimo ze o koloru wolności. Wszystko zlewa sie w całość, chociaz w myślach juz tego nie mam. Porywa mnie sen, cale szczęście bo ratuje mnie kolejny raz od zdrad. Swiat wymieszany i czarny, brudny i elegancki. Znajdziesz tu wiecej kurw niż dziewic, i jak nie zrozumiesz tego dorastając, mozesz mieć problem. Nie rzucaj marzen, ale pamietaj jak jest na prawdę. Rzuć nalogi i bądź wolny. Wtedy stanę obok ciebie i będziemy patrzec w to samo niebo.

Bo teraz widzę te zlote chmury i tylko dlatego pisze te słowa, tylko dlatego ze nie jestem na swoim miejscu, ale morze wygląda pięknie po tylu latach. Niestety slyszalem w odbiorniku, ze burza perony które daly nadzieje. I dostalem nożem, tylko to bez znaczenia bo dawno juz czerwień nie leci. To samo niebo które kiedys dalo życie, teraz je odbiera, i w tym miejscu, na plazy w towarzystwie miliona gwiazd i wielkiego księżyca rodzi sie król. Szybki oddech, od cieńcie, to cos innego niż czlowiek w czlowieku, chociaz euforia jest równie wielka. Zrodził sie krol i powstał kannon kilka zasad których nikt nie ruszy, no chyba że.. że ktoś by porwał ją.

Nie ma rzeczy której bysmy nie zrobili jeśli czegoś pragniemy.

4 maja 2013

Niedziela

Potknąłem sie, ale gdybym tego nie zrobil, gdybym biegł dalej, wpadłbym w jeszcze większą dziurę. Czas jest swietna bronia, tylko trzeba go sporo by nauczyc sie nim walczyc.

są te momenty kiedy serce bije tak cholernie mocno, i czujesz wtedy ile mozesz, zwykla chwila przestaje nią byc, i wszystko traci swój smak, by otrzymać nowy, lepszy.

są tez te w których emocje są jeszcze większe, ale trudno wydusić choć słowo, to jedna z takich chwil. Czas dorosnąć, przestac uciekac a zacząć łapać marzenia. Nie rzucać juz wielkich slów za ktorymi nic nie idzie. Nauczyc sie budować. Ale zacząć budowac od samego siebie. Jeszcze ani razu nie bylem najlepsza wersja siebie. To źle. Ale z drugiej strony ciągle mam na to szanse.

Tymi słowami kończę na jakiś czas publikację.


2 maja 2013

Musze być skala trwala..

Dziecinko, słuchasz tych wszystkich pieknych piosenek pseudo nauczycielu życia, zgadzam sie z ich kilkoma tekstami, ale za takich ich nie uwazam. Ale ty? Ja i ty wiemy, ze tylko ich słuchasz glupia kurwo + chcesz żeby inni mysleli że taka jestes, ale ja i ty wiemy ze jestes zerem. Nawet zmienić sie nie umiesz. Zrob dobrze swoim przyszlym dziecka i strzel sobie prosto w ryj. Dalej nic nie zrobisz?

Mamy maj, pamietam maturę stu. 1000 głupich slów, chcialbym kiedyś powiedzieć ci o co chodzi, ale to bez znaczenia,bo i tak nie rozumiesz. Staje znowu wysoko, właściwie to bez znaczenia bo juz nie pamietam kiedy stałem nisko. Taki fakt, przyzwyczaj(a) sie, nikt nie zna cię bo caly czas do tego darzę. Znam w sobie krew ktora czarna jest. I piekna jest, ta burza chociaz zepsuła zemstę. Ktoś inny powiedział ze pięknie jest wszędzie tam gdzie nie nas nie ma. I nastał czas by powiedzieć kilka slów które i tak nie przejdą w trud. Jestem tu i w tym miejscu mowie ci ze ostrze nóż, którym zetnę kilka glow.

Lubie ten czas, bo z miasta wyjechali ci wszyscy śmierdzący 3letni krakowiacy. Nawet powietrze jest czystsze. I niech płonie tlum! A wtem garstka żyć będzie nieśmiertelnie.

27 kwietnia 2013

Poezja 'wybrana'

Nie bede kłamać, bywało latwiej, ale złapałem wiosne za reke, a ona uczy mnie tańczyć. Szpital, choroba, klamstwa, operacja, zdrady, kłótnie, milczenie. Wiele sie dzialo ostatnio ale przedwczoraj kiedy znów bylem na dachu tego miasta, to po prostu nie miało znaczenia. Delikatny ciepły wiat, byl jak policzek boga

Są ludzie którzy śmieją sie z prawdziwych emocji czy uczuć, co wiecej udają ze ich nie widza ale najgorsze gdy udają ze ich nie czują.

Kwiecień nauczył mnie wielu rzeczy, ale to dopiero kwiecień, przed mna jeszcze tyle czasu, proszę daj mi mądrość, bo nie musze byc nieśmiertelny, kiedy będę twardo stąpać po ziemi. Daj mi sile by wierzyc w przekonania, by oddzielać realne od sztucznego. Bo ucze sie tego wszystkiego od nowa z tobą. Nie chce juz tych wszystkich kłamstw i ludzi którzy tyle lat bezczelnie mydlili oczy. Wstać i nie być sobą, żeby tak na prawde zacząć być, sobą.

19 kwietnia 2013

Rekinów nikt nie uczy pływać.

To czarne tło widziało wiele smutku i żalu, ale pojawilo sie cos nowego. Nie da sie tego nigdzie zobaczyć, nie jest to fizyczne. Siedzi po prostu we mnie. Jak przycisk start' którego wynikiem naciśnięcia jest uśmiech. Nie mowie tu o wielkim szczęściu czy radosci bo na nie przyjdzie jeszcze pora. To raczej cos jak przetarcie oczu, zobaczeniu tego co sie ma. Mówią jeśli nie masz za co dziękować nawet nie zaczynaj (...)

Publikuje to w tym dniu nie bez znaczenia. Pamietam jeszcze jakim dzieckiem bylem 4lata temu, pamietam nawet jakim bylem pól roku temu. Ale dziekuje za te historie, czesto piękne i doskonałe. Za kazdy usmiech który byl szczery. Za kasy usmiech który spowodowałem. Za wszystko inne mogę jedynie przeprosić, ale nie teraz. Te kilka lat nauczyli mnie wiecej niż cala reszta życia. Nie ma co mówić co by bylo gdyby. Jest teraz i tego nie chce stracic. A wszystko to co czuje, widzę i slysze jest cieniem rzeczy przyszłych. Za nie dlugo to i tak straci wartość. Czas to silna bron, kiedyś myślałem ze nam on nie ucieka (...) Teraz znam inna prawde. Ten blog to szmat czasu i slowa które pieprzyłem jak chciałem, chociaz to prawda nie raz w nocy swiat kręcili sie w druga stronę, i znowu tylko dla mnie spiewa Gabriel. Wiesz piekna byla ta noc z pomostu nad wodą. Niestety ludzie sie zmieniaja, warto dać komuś druga szanse ale nie dziesiątą. Dzieci Facebooka bez własnego życia, które podnoszą sobie morale w Internecie, idiotki. Sam chcialbym wierzyc w wiele rzeczy w które nie powinienem. Moze to wszystko bylo by prostsze. Tylko że w życiu nie chodzi o łatwość, wole trud, ale prawde. Dlatego wierze w coś, czego idiotki używają tylko do ściemy. Tępa szmato. Bowiem Bóg, widzę jak zmienia mnie na lepsze, wierze ze jego droga jest dla mnie najlepsza, moze nawet kiedyś nauczę sie przebaczać, ale nie dzis bo dzis dalej jestes zerem. A ja wierze ze na tej drodze pojawi sie ktoś, kto nie będzie tylko cieniem. Ktoś kto nie będzie,mówil marzenia, tylko plany. Ktoś z dusza jak anioł, a rownoczesnie trochę jak ja. Do zobaczenia wiec, prawdziwy skarbie.

Jeśli czytałeś raz to nie czytałeś.
Dla tych którzy wiecej myślą, niż piszą.

10 kwietnia 2013

Podobno zycie depcze wyobraźnię, dobrze ze nie na pewno. Ja wiem ze to kazdy z nas ją pali, a życie to tylko kilka procent wpływu

obserwuje to, i widzę upadki, wcale nie chce na to patrzeć, wiec duzo w tym robie, niestety bardzo chce' żebym to widzial. Powiem tylko jedno ja wciąż sie tego ucze, chcialbym dojść do perfekcji choć jest to jedna z najtrudniejszych rzeczy tu. Mam nadzieje ze kiedyś też zobacze to od ciebie.

cdn

29 marca 2013

1461 dzien.

Dzis inaczej niż zawsze, zaczynam od szczegółu i kieruje cię w stronę ogółu. Szczerze mówiąc idę po ścieżce ktora skutecznie zmniejszę, bo są sytuacje w których nawet limit tysiąca lat by nie pomógł. Są wspomnienia których nie chce, ale nic z tym nie zrobie. Są twarze tak zranione przez mnie ze nawet na ich uśmiechniętych ustach widzę jeszcze slady od zaciskania złości. Marionetki, tyle ich bylo. Tyle scen odwiedziłem własnym ciałem, tyle razy cię kłamałem. Tyle dup uwierzyło mi ze słońce jest zielone. Wystarczyło ich posłuchać, a potem one grały z mojej listy, punkt po punkcie, zachcianka po zachciance. Może w jakiś sposób zal mi ich glupoty, ale to juz bez znaczenia.
Choć krew sie jeszcze pieni, nie ma we mnie ani grama złych substancji.
Probowalem czytac księgę miłości w innym języku, nic wiec dziwnego ze mi nie wyszło. Teraz znalazłem ją po mojemu i wlasnie mam zamiar ją otworzyć.

24 marca 2013

Krakowski babilon oniryczny. (part I)

( Juz chyba klasykiem tego bloga, tak jak air maxy u 18, jest to ze kiedy tu cos napisze slowa w kolejnych dniach wypełnia życie. A babilon plonie podłożonym przez mnie tu ogniem. )

WSZYSTKO, chwila i mam nic? Czy takie życie jest? Kogo trzeba zabić? Komu dać alkohol? Żeby zmienić życia kąt. Kilka minut i jestem daleko stąd. Pierwszy raz wstydzę sie tego ale ja nie wiem. Mimo ze kila razy wychodzilem dach. Czy z braku odwagi czy starchu. Sam nie wiem. Czas i powrot, " ( umierała, ale.. ) Krew czy gorsze od niej łzy. Tylko ty wiesz czego naprawdę sie boje. Nie dumny gowniarz z wulgarnego bloga. Staje gdzieś daleko poza problemami, i tylko rani sie sztyletem żeby nie skoczyć jak Tom w vanilla sky.

Nadal nie rozumiesz? Czlowiek który stoi nad przepaścią i tylko krok go dzieli, odcina sobie nogi, nie dla przestrogi

I tak plynie ten swiat. Wielki i blady, wielkie ma oczy ale ja mam dwie dlonie ktorymi zakryć mu je mogę. A najlepsze ze zostaną mi dwie nogi, ktorymi przed nim zatańczę. Ale teraz mój rytm, moje zasady, czy dalej będziesz blady? A moze w końcu wstaniesz nie pokonany!

22 marca 2013

Podobno prawda jest w kolorze nieba, ale skąd moga wiedzieć skoro nigdy tam nie byli. Ja bylem. I dobrze to pamietam, spotkałem tam człowieka którego usmiech byl piękniejszy od wiosennego słońca. Człowieka mądrego, nie zniszczonego przez świat. Czystego jak lzy szczęścia. Zresztą które sam, we mnie powodował. Czulem ze mam doczynienia z ideałem. Byla niewyobrażalnie, niesamowita pod każdym względem, wręcz nie do ogarnięcia przez zwykłego człowieka. Sam przez nią czulem sie bardziej swiety,

ale upadłem jak z biblii Ewa, a ona jak jej Adam chwile za mna. Dzis kiedy juz chodze, i chce uczyc sie latać, ona dalej upada

karma mówi ze stworzyłem potwora, ale jeśli bestia staje sie czlowiekiem, czemu potwor nie moze stać sie piękną, którą juz kiedyś była?

16 marca 2013

W tych czasach wszystko zalezy od "nas"

19tyś x, troche duzo tu juz nas.


słońce ktore gustownie, mnie przez okno patrzy.

duzy ten swiat, mimo ze czasem trzymam go w dloni. i pewnie jeszcze nie raz, za to dostane nożem kolo skroni.

pobudka ze snu, i pierwszy krok, jak dziecka pierwszy rok. coś odeszło, w koncu nie każdy sen sie spełnia. Ten akurat byl długi i piękny a akcja nie jedno krotnie zaskakiwała mnie w niewyobrażalny sposób. Momenty ktore trwożyły tak wielki usmiech, ze na sama mysl o nich, teraz znow go mam.
Mysle ze gdyby Bóg jeszcze raz dał mi taka sile zmieniłbym w nim kilka razy, siebie. mimo ze teraz to nie zmienia juz niczego.

z pewnoscia oniryzm ktory nauczyl mnie zyć. choc moze brakowali mi nauczyciela, ale kazdy popełnia błedy, "tylko głupi je powtarza". upadki, ale za kazdym razem stawaliśmy sie silniejsi.

sen ktory nie jest niczym inny jak, czasem. a teraz czas na nasz dzien, i mimo ze kazdy wdech, to o jeden wdech mniej a nie jeden wdech wiecej, sprobuj zyc, jakby kazdy oddech nie byl oddechem mniej, ale każdy oddech był, oddechem więcej.

9 marca 2013

Ten blog "to jakbym wypierdalal na ulice trotyl". Daje możliwości. I mimo ze czasem brak mu świętości, grama. Ja biegnę ku wolnosc, wartej wiecej niż dekada.

3 marca 2013

"Nikt nie rodzi sie bohaterem" Poczatek miesiaca. Marzec '13

(Często w tym miejscu, mówie oczywiscie o blogu, ta data kojarzona byla z wiosną, ale nie pisze tutaj o tej fizycznej. Zreszta sami zobaczycie)

Można jako on umrzeć, bądz stać się nim za życia i dotrzymać to brzemię do końca. I lepiej przemyśl to sobie, (...) żeby nie bylo to pożniej takie, dziwne?


Niebo ktore nie ma granicy, słowa ktore nie maja znaczenia. Radośc ktorej nie mozna określić, smutek którego nie mozna pokonać. Ból ktory nie ma dna.

Nie musze tak jak Brodka, budzić sie w lipcu, zeby poczuc ten delikatny wiatr, w ktorym moje ramiona same sie podnoszą, a nogi z kazdy krokiem są wyżej od ziemi. Nie musze widzieć żeby pamietać. Nie musze tracić żeby kochać. Nie musze umierać żeby zacząć chciec żyć. Wszystko to cały czas nosze przy sobie. Mozesz mnie ranić, ale nie wymarzesz slów, które dla mnie napisalas.

Pewnie zastanawiasz się, jak mozesz spojrzeć sobie w twarz. Ja ostatnio coraz mniej to robie, wieć czas wykąpać dusze w błękicie nieba, by kiedykolwiek zasiaść tam na dłużej.

(wyjątkowo, z uwagi na sytuacje, ten sam tekst w innym jezyku)


Nie jestem zbyt dobry, wiec moze gdybym mial wroga, zyczylbym mu wlasne tego.
Uczucia, ze cos sie skonczylo, ale nie zwykly, kolejny rozdzial wlasnego życia, tylko rozdzial który budził największe z mozliwych emocji.
Emocji przez które nie czuc bylo glodu, rozdział w którym nie raz latalem jak ptaki, rozdzial który nauczył mnie życia, ten którego nigdy nie zapomne.
Bylo w nim wszystkiego po trochu, a ster caly czas w mojej dloni. Wszystko zalezalo od tego, jak żeglarz..
Nie umiem trzymac emocji teraz,i myslec o tym, ktoś do mnie strzelil, a krew czuje doslownie wszędzie, wszystko odchodzi. Najpiekniejsze dni, warte wiecej dla mnie niż kazdy pieniądz.
Ktoś zabil mnie, ktoś kto nosi znane mi imię i nazwisko. (Wykrwawi się tu na śmierć, a mimo to nigdzie nie dzwoni.) Wracam wspomnieniami do chwil kiedy chciałem krzyczeć 'niech żyje życie' Umieram z myślą ze kiedyś bylem szczesliwy. Nie boli mnie krew plynaca z rany, gorsze są dla mnie łzy, z którymi tracę te najlepsze wspomnienia.. Przepraszam chyba moglem byc latwiejszym dzieckiem. Umieram tak jak zawsze najbardziej sie balem, zupelnie sam.


23 lutego 2013

polski skill

Ściągam krew z twoich ust i wstrzykuje sobie z żyle.
A kiedy mowie ze żyje to 2x tak jak ty żyjesz.
Sama i niechciana, strzal, pada.
Podobno mogła by tak do rana, ale 10min z rana, a ty dalej jesteś sama i..
symptomy życia, symptomy ludzi, widzę ich co dnia, a gdy podnoszę ich z dna i rzucam w dal, ty dalej jestes sama i..

Powiedz sama, sumienie brudne jak beton, krew w której wiecej bialego niż czerwonego. Powiedz, ile jeszcze razy, ile kłamstw bylo miedzy nami.

Ludzie na ligi? Czy ligi dla ludzi, mnie zadna z nich nie obejmuje, jestem daleko ponad nimi.
W sercu wieżowca w którym milość bije od środka. Tak będziemy robi póki krwi i siły.

Wiem. Zycie zmienia sie w sekundę. Ktoś za tobą tęskni, ktoś o tobie myśli. Stop, Bass rozpierdala myśli. Żyje prawie 700milionow myśli, 700 milionow sekund, dzis wiem ze nie z nich o mnie myśli, tylko z tych kilkunastu paru w których zabraklo mi pary, by leciec ponad szczyty ludzkiej wiary.

9 lutego 2013

Kiedy jeden krok to wiecej jak tysiac mil.

Wiesz co bybylo gdyby, a wiesz co bedzie teraz? Prawda jest taka ze nienawidzę tego bloga, bo także go kocham. I nie jestem kimś w stylu Boga, chociaż rownież nie oceniam po nike na stopach.

Wiesz? Nie ma lepszego czasu na pisanie jak kiedy oczy przestają widzieć. Nie tworzysz tego co myslisz ze chcesz, tylko to co jest naprawdę.

Naprawdę ja jestem tylko człowiekiem i jedna fałszywa sekunda może mnie kosztować wszystko co składa sie na moje imię i nazwisko. I mimo ze te dwie rzeczy sie nie zmieniają, wiele jest takich sekund za mną. Wiele razy sam bezprawnie decydowałem o losie innych. I tak z każdym dniem tylko bliżej śmierci.

"Zmieniają sie tylko kobiety w twoim życiu" - powiedziała. Kiedyś był przykładem dla innych, jak upadły anioł, dzis tylko charakterem na którego trzeba uważać.

Zegar tyka, w bombie która jest w stanie zniszczyc wszystko co widzisz. bombie która jest w każdym z nas, i tylko ja i tylko ty, możemy oddalać wskazówki.

Czas wrócić do domu, wykąpać duszę. On jest.

25 stycznia 2013

Życie jest cięższe niż nas nauczono 2.

Czasem lżejsze, czasem daje po kości. A czasem żałuje ze nie jest takie jak w "in time" Andrew Niccol'a. Niesprawiedliwe, ale z wykorzystaniem każdej sekundy. Mimo ze umiem biegac jak ludzie z getta, ogarnął mnie nie potrzebny spokój. Trzeba walczyć żeby być. Do tej pory tylko
oddychałem, a stojąc teraz na dachu tego miasta, ćpam powietrze, ktore tak jak woda i chleb jest życiem. Mówią jeden skok i nie ma nas, chyba tez śmiejesz im się w twarz? Żeglarz w najlepszych ciuchach juz tam był.. Czas na krew ale nie nasza. Tej nie zważa, chociaż inni jej nie darzą. Jeśli przez przypadek na ruchomych schodach postawiłeś pól stopy nawyższym stopniu nie wycofuj jej, dołóż druga. Albo złap mnie za rękę i razem lećmy na sama góre.

22 stycznia 2013

Spotkał ją po miesiącach, a moze to byly lata. Nie poznał jej od razu, bo od razu bylo wiadomo że to nie ta sama osoba. Z daleka biło od niej czymś pomiędzy skromności a pewnoscia siebie, widac bylo po niej jak wiele przeszla, wychudzona kupowała owoce na targu w ten zimowy dzien, ale mimo tego czasu i odleglosci z jakiej ją teraz obserwuje, czuje od niej tez mądrość, właściwie nie wiem z jakiego powodu, mysle ze ją znam, ale zaskakuje mnie, to usmiechem, to blaskiem. Dobrze sie czuje widza ją znowu. Chwila, czas, gubię ją w tłumie, i wracam z mysla do siebie. Ale u mnie czeka juz na mnie wiadomość: "cześć, widziałam cię dziś na targu, niestety zgubiłam cię pozniej gdzies w tłumie, może pójdziemy na czekoladę tam gdzie kiedyś chodziliśmy?"